logo drogi kaszubskiej
You need to upgrade your Flash Player or to allow javascript to enable Website menu.
Get Flash Player
ROTOR 2018

Pomysł spotkania się starej, trójmiejskiej ekipy chodził nam po głowach już od jakiegoś czasu. W zawiązku z tym, że większość z nas swoją zlotową przygodę zaczęła od Rotoru w 1998r. postanowiliśmy spotkać się właśnie na tej imprezie dokładnie 20lat po naszej pierwszej wyprawie. Towarzystwo się zmotywowało. Nasi koledzy specjalnie na tą okazję przyjechali z Anglii, ze Szkocji oraz ze wszystkich zakątków Pomorza.

Krzysiek, Kamil z Justyną, Wiesiek, Wojtek, Michał i ja wyruszyliśmy wspólnie z Nowego Dworu Gd. Podróż odbyła się malowniczymi drogami Warmii i Mazur z przerwą na posiłek i tankowanie motocykli. Bramy ośrodka Ostrów Pieckowski przekroczyliśmy we czwartek około godz.19.00. Maszyny nie zawiodły. W piątek odbył się 160km rajd wg itinerera. W końcu organizatorzy uszanowali właścicieli bardziej leciwych i kolekcjonerskich maszyn i rajd nie był typowo terenowy, więc każdy mógł wziąć w nim udział bez ryzyka uszkodzenia motocykla. Brawo! Wreszcie ktoś zauważył, że nie wszyscy są miłośnikami taplania się w błocie.

Sobota była ciekawie zaplanowana. Około 9.00 wyjechaliśmy na rynek do Mikołajek. Odbyła się tam tradycyjna gymkhana, był też czas na relaksującą „kawkę”. Około 12.00 odbyły się wyścigi na rally-crossowym torze w Mikołajkach.

Uważam, że był to najlepszy Rotor z tych, w których brałem udział w ciągu ostatnich kilku lat; Ośrodek był pięknie położony i w dobrym standardzie, z dobrym dojazdem. Rajd był odpowiednio zaplanowany i przeprowadzony i przeznaczony nie tylko dla wojskowych zaprzęgów. Mikołajki były dobrym pomysłem na sobotę.

W zlocie udział wzięło ponad 250 pojazdów w tym ciekawe motocykle przedwojenne i klasyczne oraz niezliczona ilość starej „Japonii” oraz tzw. demoludów, wśród których tradycyjnie prym wiodły rosyjskie zaprzęgi oraz lekkie, dwusuwowe motocykle polskiej produkcji.

Z Pomorza przyjechało wielu znajomych i kolegów, wszyscy dobrze się bawiliśmy. Pogoda była dobra, nastroje znakomite. Spotkanie po latach się udało.

Wierzę, że ten udany Rotor to nie przypadek a załoga rotorowa pójdzie za ciosem i kolejne edycje też będą zorganizowane w podobny sposób.

Dziękujemy organizatorom i wszystkim współuczestnikom imprezy.

MK